Rozmowy Transportowe - z Markiem Gancarczykiem o przyszłości krakowskiej komunikacji


W dniu dzisiejszym powracamy do wywiadu związanego z obchodami 145-lecia krakowskiego MPK i w już niestety ostatniej części, porozmawiamy z rzecznikiem MPK, Panem Markiem Gancarczykiem o przyszłości krakowskiego przewoźnika...



Damian Szynal, „NDIoT”: Panie Marku, widzimy nieustanny rozwój miasta, coraz więcej blokowisk, w miejscach gdzie jeszcze kilka lat temu były nieużytki, krzaki i pola – mamy dziś biurowce. Miasto się rozwija, a jak z miejską spółką? Jakie mają państwo plany rozwoju?

Marek Gancarczyk, Rzecznik Prasowy MPK S.A. W Krakowie: Rzeczywiście poruszył Pan bardzo ważny temat dla nas. Jeśli chodzi o tramwaje, to już teraz sporo się dzieje, a będzie się działo jeszcze więcej. Dobrym przykładem dużych zmian jest zajezdnia tramwajowa w Nowej Hucie. Myślę, że motorniczowie, a przede wszystkim pracownicy zaplecza, którzy tam pracują dostrzegają i doceniają to co w ciągu ostatnich lat udało się tam zrobić. Powstała nowa myjnia, miejsce gdzie można wygodnie „zatankować” tramwaj piaskiem, jak również zostały wybudowane nowe tory. W planach jest również budowa nowej hali do obsługi i przeglądów codziennych tramwajów, jak również budowa zadaszenia nad istniejącymi już torami postojowymi. Dla MPK bardzo ważna jest troska o środowisko dlatego w naszych planach zakładamy, że na zadaszeniu nad torami postojowymi będą zamontowane panele fotowoltaiczne. Chcemy, aby w przyszłości zajezdnia tramwajowa Nowa Huta wykorzystywała odnawialne źródła energii do zaspokajania całości swoich wewnętrznych potrzeb energetycznych. Nasze inwestycje mają na celu oczywiście podniesienie komfortu pracy dla naszych pracowników, ale są także związane z koniecznością przygotowania dodatkowego miejsca na nowe tramwaje, które jeszcze w tym roku będą dostarczane do Krakowa. Podobnie będzie z zajezdnią tramwajową Podgórze, która powiększy się dzięki zakupionej sąsiedniej działce. Pojawią się nowe tory, pojawi się nowy wyjazd z zajezdni tramwajowej w ulicę J. Brożka. Tramwaje które obecnie kupujemy mają ponad 33 metry. Jeśli pomnożymy tę długość przez 50 – czyli liczbę nowych pojazdów które kupujemy, to okaże się że to naprawdę spora odległość. Nie ma się więc co dziwić, że na obu zajezdniach pojawiają się nowe tory. Co więcej, przecież właśnie wybraliśmy dostawcę kolejnych 10 nowych tramwajów, z opcją domówienia nawet 50 tego samego typu wagonów. O tym ile z nich ostatecznie trafi do Krakowa zależy m.in. od stopnia przyznania dofinansowania środków unijnych. Niemniej w perspektywie kilku najbliższych lat jest perspektywa zakupu do 110 nowych tramwajów – a to dużo, bo to przecież jedna trzecia naszego taboru.


D.S.: Podczas rozmowy o rozwoju trzeba zapytać o budowę trzeciej zajezdni tramwajowej – bo znamy plany dostępne z lat '70-'80, gdzie pierwotnie miała stanąć trzecia zajezdnia w rejonie ulicy Opolskiej… Czy te plany są nadal realne? Czy te plany raczej odeszły w zapomnienie?

M.G.: Nie znam planów budowy nowej zajezdni. Znane są mi plany, o których wspomniałem czyli rozbudowa obu zajezdni, jednak o budowie, czy chociażby planach nowej stacji obsługi tramwajów w naszym mieście – nic mi nie wiadomo.


D.S.: Gdy rozmawiamy o rozwoju, to nie sposób nie zapytać o plany zakupowe - jednak od trochę innej strony – czy MPK w przyszłości będzie zamierzało sprowadzić zza zachodniej granicy kolejne  używane autobusy lub tramwaje?

M.G.: Jeśli chodzi o tabor autobusowy używany – to są sporadyczne, nieliczne sytuacje, gdy MPK decyduje się na zakup takiego pojazdu. Dzieje się tak wtedy, gdy testujemy jakiś autobus, który jest w bardzo dobrym stanie - zarówno wizualnym, jak i technicznym oraz niskim przebiegu. Jeżeli oceniamy go pozytywnie i mamy możliwość zakupu w okazyjnej cenie, to się na to decydujmy. Natomiast sam zakup całej floty używanych autobusów w Krakowie już się nie zdarza.

 

Jeśli z kolei chodzi o zakup używanego taboru tramwajowego to w przeszłości rzeczywiście MPK korzystało z takiej możliwości. Tak jak już rozmawialiśmy w poprzedniej części, kupowaliśmy m.in. wagony E6, które obecnie po modernizacji kursują jako wagony EU8N z elementem niskiej podłogi i klimatyzacją. Na podobnej zasadzie były sprowadzane wagony GT8S, które również przechodzą modernizację. Pewnie gdyby pojawiła się możliwość zakupu pojazdów w bardzo dobrym stanie technicznym, których eksploatacja pozwoliłaby nam na wykorzystanie ich przez co najmniej kilkanaście następnych lat, to być może tego typu wagonami Kraków byłby zainteresowany.

 
  
D.S.: Jeśli rozmawiamy już o naszym mieście, to porozmawiajmy chwilę o naszych torowiskach... W kuluarach słychać pogłoski, iż torowiska w Krakowie, nie są najlepiej utrzymywane – choć nie sposób nie dostrzec wielu inwestycji które już zostały zrobione - i można również usłyszeć o planie powrotu torowisk w ręce miejskiego przewoźnika – czy może Pan potwierdzić czy to prawda?

M.G.: Jeśli mowa o torowiskach to ostatnio rzeczywiście, sporo inwestycji już zostało zrealizowanych, sporo torów zostało wyremontowanych oraz gruntownie zmodernizowanych. Oczywiście są takie miejsca, gdzie te remonty są niezbędne. Każdy kto prowadzi tramwaj, czy też jest pasażerem dostrzega potrzebę modernizacji torowiska w ulicy Kościuszki w kierunku Salwatora czy w ulicy Kocmyrzowskiej w rejonie ul. Darwina. Remontu wymaga torowisko w ulicy Ptaszyckiego, gdzie obecnie jest absolutny zakaz przejazdu tramwajów niskopodłogowych ponieważ groziłoby to jego uszkodzeniem. Gdy spojrzymy na inne miasta, jak chociażby Wrocław, gdzie jest problem z dużą liczbą wykolejeń, to tym bardziej dostrzegamy jak ważne jest utrzymanie i remonty torowisk. Kraków w tej chwili na szczęście stara się by te tory były modernizowane. Nie da się ukryć, że aby komunikacja tramwajowa mogła sprawnie funkcjonować, to muszą być prowadzone regularne prace utrzymaniowe i inwestycyjne na torowiskach. Natomiast jeśli chodzi o kwestię, kto ma się tym zajmować – to obecnie jest to Zarząd Dróg Miasta Krakowa. Nic mi nie wiadomo, aby jednostka zajmująca się utrzymaniem torowisk miała się zmienić.

D.S.: Poświęćmy chwilę na rozmowę o dość niecodziennych testach… mianowicie o testach, o których słyszała już cała Polska – czyli pierwszy w pełni autonomiczny tramwaj na torach. Tramwaj Newag 126N „Nevelo” jechał sam, bez udziału osób trzecich. To jeszcze przyszłość, czy może jednak już teraźniejszość? Jak wypadły testy?


M.G.: Muszę powiedzieć, że te testy wypadły perfekcyjnie. Jako pasażer tego tramwaju potwierdzam, że tramwaj jechał zupełnie sam, z pustym fotelem prowadzącego. Oczywiście na wypadek sytuacji awaryjnej obok kabiny była osoba, która miała do dyspozycji specjalny przycisk umożliwiający natychmiastowe zatrzymanie tramwaju. Na szczęście takiej sytuacji nie było. Tramwaj bez problemu zatrzymywał się na przystankach, przejeżdżał bez rozruchu przez izolatory sekcyjne na sieci, czyli tzw. przerywacze. To program komputerowy decydował o dosłownie każdym elemencie – o ruszaniu, hamowaniu, zatrzymaniu na przystanku, o otwarciu i zamknięciu drzwi, przejeździe przez izolator sekcyjny oraz o zwolnieniu do 10 km/h przy przejeździe przez zwrotnice. Był to więc dokładnie taki przejazd, jak gdyby za sterami tramwaju siedział motorniczy, a może nawet w pewnym sensie bardziej doskonały, ponieważ takich przejazdów było kilka i za każdym razem tramwaj zatrzymywał się idealnie w dokładnie tych samych miejscach, co pewnie nawet najbardziej doświadczonemu motorniczemu byłoby ciężko wykonać.


D.S.: Jednak, nie wszędzie słychać głosy zadowolenia… pracownicy zastanawiają się, jak to będzie z tą „autonomizacją”. To ma być tylko wsparcie ich pracy? Czy może jednak wyparcie?



M.G.: Oczywiście, od razu pojawiły się takie głosy i pojawił się taki niepokój „czy to już jest ten czas, że motorniczy nie będzie potrzebny?”. Tutaj mogę jednoznacznie powiedzieć, że takie czasy jeszcze nie nadeszły i motorniczych bardzo potrzebujemy do prowadzenia tramwajów. Natomiast to rozwiązanie, które było przetestowane, może się okazać w niedalekiej przyszłości bardzo pomocne dla prowadzących. System komputerowy będzie mógł podpowiedzieć prowadzącemu, gdzie zrezygnować z rozruchu bo jest przerywacz. To może być również tak, że to komputer będzie mógł ograniczyć prędkość tramwaju na torach, tam gdzie jest to konieczne. Zatem to mógłby być taki pomocny asystent, który poprawiałby komfort oraz bezpieczeństwo prowadzenia tramwaju. Natomiast nie da się też ukryć, że te instytucje i te firmy, które współpracowały z MPK przy tym projekcie już zapowiedziały, że będą ten system rozwijać. Mają pojawić się specjalne detektory, aby tramwaj „widział” przeszkody i by odpowiednio reagował. Czegoś takiego do tej pory nigdy nie było, bo testy prowadzone były na całkowicie zamkniętym odcinku. Trasę przejazdu odpowiednio zabezpieczała policja i Inspektorzy Ruchu MPK. Docelowo projekt zakłada całkowicie autonomiczny przejazd na wyznaczonej trasie, gdzie to wyłącznie komputer będzie decydował o wszystkim, bez udziału motorniczego. Póki co jest to jednak „melodia przyszłości”.


D.S.: Jeszcze na chwilę powrócimy do tematu rozwoju miasta... Mamy obecnie studium wykonalności metra i tak się zastanawiamy czy MPK myślało o tym kto zajmie się ewentualną obsługą metra – czy MPK czy może jednak całkowicie inna spółka? Jeśli jednak MPK, to czy ewentualne plany na przyszłość państwo posiadają? No i najważniejsze pytanie – czy są państwo za, a może przeciwni budowie metra?


M.G.: Odpowiedź, czy metro w Krakowie będzie budowane dostarczy studium, które obecnie jest wykonywane. Nie da się ukryć, że miasto się rozwija i to można dostrzec poprzez liczbę nowych biurowców, nowych osiedli, bloków które w Krakowie się buduje. Kraków jest jednym z nielicznych miast w Polsce, gdzie mieszkańców cały czas przybywa. Kwestia budowy metra, jest bardzo ważną decyzją władz miasta, ze względu na koszty finansowania jego budowy, a później utrzymania taboru jak i całego systemu. Jeśli spojrzymy na Warszawę, to udział metra, jeżeli chodzi o kwestię kosztów jest bardzo duży. Metro jest genialnym rozwiązaniem, umożliwia bardzo sprawny i szybki przejazd z jednego punktu do drugiego, ale jest też rozwiązaniem bardzo drogim, obciążającym budżet miast. Istotnym elementem, o którym też mówią eksperci jest kwestia dostępności. Do tramwaju jest bardzo łatwy dostęp, bo to jest często kwestia wyjścia z bloku czy biura, przejście przez przejście dla pieszych i już jesteśmy na przystanku tramwajowym czy autobusowym. Natomiast jeśli chodzi o metro, to trzeba doliczyć trochę czasu żeby do tej stacji dojść, zjechać na peron, a następnie z tej stacji wyjść. Specjaliści muszą więc odpowiedzieć na pytanie czy to metro w Krakowie jest lub nie jest potrzebne i w jaki sposób będzie finansowane i utrzymywane. To, kto będzie operatorem metra jest w tym wypadku drugorzędne.

D.S.: Na koniec naszego wywiadu, pozwolę sobie zapytać – Jak Pan, jako pracownik MPK, Krakowianin – widzi to piękne miasto za kolejne 145 lat?

M.G.: To jest niezwykle trudne pytanie, bo 145 lat to bardzo długi czas. Gdybyśmy się cofnęli do 1875 roku i porównali jaki Kraków był wtedy a jaki jest teraz, to zobaczymy ogromny przeskok i rozwój miasta. Na początku XX wieku miasto liczyło 70 tysięcy ludzi, obecnie oficjalnie liczy ok. 800 tysięcy mieszkańców. Kraków bardzo się rozwija i zmiany można dostrzegać nawet patrząc zaledwie dekadę czy dwie wstecz. Może się więc okazać, że za 145 lat miasto się tak zmieni, że nawet dzisiaj nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić. Mam tylko nadzieję, ponieważ bardzo lubię to miasto i bardzo dobrze mi się tutaj mieszka i funkcjonuje, że zawsze będzie dla mieszkańców wygodne i przyjazne, niezależnie od tego jak bardzo się zmieni i niezależnie od tego jaki jeszcze system transportu zostanie tu wymyślony.


D.S.: Dziękuję zatem za obszerną rozmowę w imieniu swoim jak i czytelników, życzymy co najmniej kolejnych 145 lat dla MPK i z niecierpliwością wyczekujemy na wielką paradę MPK!

M.G.: Również serdecznie dziękuję i już dziś zapraszam wszystkich na paradę, jeżeli tylko sytuacja w Polsce pozwoli na jej organizację. Wszystkich informacji, proszę szukać na naszym oficjalnym profilu na Facebooku oraz stronie internetowej.


A wy? Jak widzicie Kraków przyszłości? Z metrem? A może bez niego? A z rozbudowaną siecią tramwajową? Podzielcie się z nami w komentarzach! :)

Poprzednie części: