2019 rok jest chyba rekordowy pod względem ilości testowanych przez krakowskie MPK autobusów. Dwa Mercedesy, elektryczny i przegubowy Solaris, Karsan Jest+, czy teraz drugie już ISUZU w przeciągu niecałych dwóch miesięcy - mają rozmach! Co tym razem wpisało się na ilostan przewoźnika? ISUZU Citibus.
Jak informuje przewoźnik, pojazd rozpoczął swoje testy 28. października i mają one potrwać kilkanaście tygodni. Został mu przypisany numer taborowy #DA139, a więc został przypisany do Zajezdni Wola Duchacka. Rozpoczęły się na linii 175, ale znając tradycje przewoźnika do wysyłania testowców na różne linie, podejrzewamy że zawita także na 100, 101, czy 116 - jak będzie? Czas pokaże.
Aby się przemieszczać, potrzebujemy napędu - rzućmy więc okiem co producent umieścił pod klapą silnika... Autobus napędzany jest 4-cylindrową jednostką Cummins ISB4.5E6 210B o pojemności 4,5 litra i mocy 205KM, spełniajacą oczywiście normy emisji spalin EURO 6. Silnik zblokowany został z automatyczną, 6-biegową skrzynią biegów Allison t280R.
Zamknijmy już maskę i zobaczmy co biały busik oferuje nam z zewnątrz - subiektywnie stwierdzamy że wygląda on całkiem sympatycznie. Mamy bowiem do czynienia z pojazdem o długości 9,51m i szerokości prawie 2,41m. Do środka prowadzą 3 wejścia w układzie 1-2-1. Wszystkie drzwi otwierają się do środka.
Jeżeli chodzi o wyposażenie to możemy tutaj wypisać klimatyzację, rozkładaną rampę dla osób poruszających się na wózkach, czy system zewnętrznych wyświetlaczy informacji pasażerskiej tureckiej firmy "SANEL - Auto Electronic". Dodatkowo przewoźnik zamontował osprzęt firmy R&G składający się ze sterownika SRG-3000P oraz 3 kasowników KRG-6.
Daniel Skrodzki
Zdjęcia: Daniel Skrodzki, Dominik Włodarczyk
Zamknijmy już maskę i zobaczmy co biały busik oferuje nam z zewnątrz - subiektywnie stwierdzamy że wygląda on całkiem sympatycznie. Mamy bowiem do czynienia z pojazdem o długości 9,51m i szerokości prawie 2,41m. Do środka prowadzą 3 wejścia w układzie 1-2-1. Wszystkie drzwi otwierają się do środka.
Wejdźmy zatem pierwszymi drzwiami i zobaczmy co producent oferuje prowadzącemu. Demonstracyjny egzemplarz posiada kabinę odgrodzoną jedynie małymi drzwiczkami i szybą z tyłu i lekko po prawej stronie. Deska rozdzielcza jest prosta i z wygodnymi dużymi przyciskami. Te od drzwi znajdują się we wręcz idealnym miejscu. Nadal pozostaje jednak wada małej przestrzeni w kabinie i brak miejsca na rzeczy osobiste kierowcy, takie jak torba czy wierzchnie ubranie.
Obróćmy się więc i spójrzmy na część pasażerską... Tutaj może nie jest idealnie, ale wydaje się być lepiej. Widzimy realny podział wnętrza na 2 przestrzenie - jest to jednak standardem w autobusach tej wielkości. Pierwsze i drugie drzwi prowadzą do części niskopodłogowej, gdzie znalazła się przestrzeń dla wózków, czy miejsca dla osób starszych i niepełnosprawnych dostępne bezpośrednio z niskiej podłogi - są one specjalnie oznaczone. Za drugimi drzwiami mamy część do której prowadzą 2 schodki, a przed ostatnim rzędem siedzeń znajduje się trzeci.Pamiętajmy, że autobusy tej wielkości powinny obsługiwać linie o stosunkowo małym napełnieniu i krótkich trasach. Ich głównym celem jest dowieźć mieszkańców z małych osiedli mieszkaniowych do punktów przesiadkowych. Tak więc na krótkich trasach taki Citibus powinien spisywać się idealnie. 24 miejsca siedzące oraz łączna pojemność 68 pasażerów chyba jednoznacznie pokazują zastosowanie tego pojazdu.
Jak wypadnie Citibus i co skłania MPK do tak intensywnych testów małych autobusów? W ostatnim czasie to już 3 taki pojazd. Czyżby szykował się jakiś przetarg na małe autobusy? Z naszego doświadczenia wiemy że istnieje taka możliwość, zwłaszcza że od roku (po wycofaniu Jelczy Vero) MPK boryka się z deficytem "MIDIków". Jak rozwinie się sytuacja? Czas pokaże.
Daniel Skrodzki
Zdjęcia: Daniel Skrodzki, Dominik Włodarczyk



























