Jesień z Jelczem

Mglista, chłodna sobota, godzina 9:00... Przed bramą Zajezdni Autobusowej Wola Duchacka zebrało się kilkadziesiąt osób aby wspólnie spędzić najbliższe 8 godzin. Co spowodowało takie zgromadzenie? Jelcz 120M #21004 oraz zorganizowana przez Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych impreza tymże wozem. Zatem bez zbędnego przedłużania... Zapraszamy do fotorelacji ;)
 

 
Jak wspomnieliśmy, wspólny przejazd rozpoczął się pod bramą zajezdni krakowskiego przewoźnika zlokalizowanej na Woli Duchackiej. Tam to również kilka minut po godzinie 9-tej podstawił się Jelcz. Pogoda na początku nam nie dopisywała, ale nie było to dla nas problemem.
 


 W pierwszej kolejności udaliśmy się na pętlę Nowy Bieżanów Południe, gdzie królowała mgła iii... tylko mgła. Popracowaliśmy chwilę nad kadrami i chwilę później usłyszeliśmy nadjeżdżający autobus. W głębi serca mieliśmy nadzieję że to "173" i chwilę później przyjedzie elektryczny Solaris na "503", lecz niestety była to IV generacja Solarisa w wersji spalinowej. No ale jednak zawsze jest to jakieś porównanie nowe vs stare ;)



Jadąc dalej po południowo-wschodnich stronach Krakowa pojechaliśmy do podkrakowskich Brzegów, gdzie spotkaliśmy się z równie klimatycznym kadrem przedstawiającym autobus i tle tzw. "mleka". No ale cóż, trzeba się dostosowywać do warunków jakie panują, prawda?




Wracając do Krakowa i obierając za kolejny punkt Nową Hutę, zajechaliśmy pod Elektrociepłownię Łęg, gdzie podczas jednego z fotostopów doczekaliśmy dość szybkiej zmiany pogody. Mgła zaczęła opadać i ukazały się nam kominy dla których tam podjechaliśmy. Później hipotetycznie powinno być już tylko lepiej bo zaczęło przygrzewać ciepłe słońce...



...jak się jednak okazało, dla niektórych stało się ono zabójcze w skutkach, ponieważ wiele kadrów wymagało późniejszej mocnej obróbki z powodu "Ale przód jest w cieniu!". Każdy jednak próbował swoich sił i miał nadzieję że efekt końcowy będzie zadowalający. Odwiedziliśmy kolejno ulice: Bulwarową, Łowińskiego, Mrozową i Architektów, a także pętlę Os. Na Stoku.







Kolejne punkty na trasie to skrajny wschód krakowskiej aglomeracji: tunel w Wadowie, kościół w Ruszczy oraz szybki fotostop w Pleszowie w drodze na Czyżyny Dworzec aby coś zjeść.


 




Po dłuższym postoju radykalnie zmieniliśmy kierunek trasy - pojechaliśmy do ZOO (gdzie wykonaliśmy także zdjęcie grupowe), pod Obserwatorium Astronomiczne oraz na Kopiec Kościuszki.




Fot. Piotr Recław





Zbliżał się już wieczór, więc wracaliśmy do centrum miasta na zaplanowany fotostop przy Barbakanie. Z powodów dużego ruchu jednak się nie odbył, a w zamian zatrzymaliśmy się na Rondzie Mogilskim na tle remontowanego słynnego Szkieletora wcześniej odwożąc na Dworzec Główny Wschód gości z innych miast. Był to ostatni postój po którym udaliśmy się z powrotem pod bramę Zajezdni.


Z tego miejsca chcemy podziękować KKMK za kolejną świetnie zorganizowaną imprezę, kierowcy za jak zawsze miłą współpracę, oraz współuczestnikom za dobrze spędzony czas na rozmowach i dyskusjach. DO NASTĘPNEGO!


Daniel Skrodzki