Pożegnanie Jelczy M121

Jelcz M121MB - autobus, który z każdym dniem zbliża się do swojego końca na krakowskich ulicach...

8 września 2018 po Krakowie i jego okolicach odbył się przejazd pod nazwą "Pożegnanie Jelczy M121". Zorganizowany on został przez Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych i jak nazwa wskazuje - miał on charakter pożegnania tego modelu. Odwiedziliśmy głównie północno-zachodnie rejony aglomeracji. Kilka razy zatrzymaliśmy się również w samym Krakowie. Naszym wehikułem zaś (a przynajmniej na początku...) był Jelcz M121MB #DJ677. Dlaczego tylko na początku? O tym dowiecie się z poniższej relacji ;) Zapraszam!

Kilka minut przed godziną rozpoczęcia imprezy na pętlę podjechał nasz autobus, a punktualnie o godzinie 10:00 wyruszyliśmy z Os. Podwawelskiego w kilkugodzinną podróż. Naszym celem było uwiecznienie autobusu w miejscach gdzie dawniej można go było spotkać liniowo.

W pierwszej kolejności udaliśmy się pod terminal lotniska w Balicach. Po pobraniu biletu wjazdowego mieliśmy tylko 10 minut na wykonanie zdjęć i wyjazd, więc był to bardzo szybki fotostop.

Kolejnymi punktem naszej wycieczki była Morawica, lecz po drodze zatrzymaliśmy się również w Aleksandrowicach.

Następny przystanek... Chrosna - możliwość wysiadki i wędrówki pod górkę na fotostop :)

Po dość otwartej przestrzeni czas przyszedł na coś bardziej klimatycznego... Właśnie z tego powodu znaleźliśmy się we frywałdzkim lesie ;)

Kierunek: Rybna! Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie wykonali zdjęć bo drodze :) Pierwszy fotostop to Baczyn, a drugi to droga pomiędzy Czułowem a Rybną.

Następnym kursem jaki obraliśmy, był Kamień. Również w tym przypadku po drodze wykonaliśmy 2 kadry.

W Kamieniu planowaliśmy zatrzymać się na dłużej ze względu na obecność sklepu. W związku z tym, podjechaliśmy na pętlę w taki sposób aby nie przeszkadzać linii 229 i zgasiliśmy silnik...

Po około półgodzinnej przerwie, gdy wszyscy uczestnicy już wrócili i mieliśmy odjeżdżać, nabraliśmy podejrzeń że ten postój może potrwać trochę dłużej niż planowaliśmy. Dlaczego? Bowiem po wielu próbach i wysiłkach, autobus jednak nie odpalił, a powodem okazała się być usterka rozrusznika. W zaistniałej sytuacji kierowca wezwał mały samochód pomocy technicznej, aby spróbował ożywić naszego Jelcza. Niestety... Mechanikowi się to nie udało i okazało się że jedynym rozwiązaniem jest poczekać na autobus rezerwowy, a #DJ677 zostanie ściągnięty do zajezdni przez holownik. Co śmieszniejsze - mechanikowi holownika udało się uruchomić nasz autobus kilka minut przed przyjazdem naszej podmiany - Jelcza #DJ679. Nim to właśnie kontynuowaliśmy imprezę po niemal 4-godzinnej przerwie.

Okazało się jednak, że warto było czekać, bo dopiero wtedy impreza się rozkręciła, a atmosfera w autobusie nabrała życia :) Od razu pojechaliśmy do Czernichowa, gdzie wykonaliśmy także zdjęcie grupowe.
Fot. Piotr Recław / KKMK

Po Czernichowie nastał czas na bardziej klimatyczne miejscówki... Zaczęliśmy od przystanku "Obserwatorium".

Kolejne klimatyczne punkty na trasie - ZOO i al. Kasy Szczędności Miasta Krakowa... 

...a stamtąd już bezproblemowo pod Wawel...

...i na Most Piłsudskiego.

Przejechaliśmy później na Most Retmański, gdzie wysiedliśmy z autobusu aby sfotografować go przejeżdżającego przez Most Grunwaldzki (zdjęcie niestety nieudane :( )  oraz Piłsudskiego.

Niestety w związku z opóźnieniem i coraz późniejszą porą, wykonywanie zdjęć było coraz trudniejsze...
W związku z tym w naszych aparatach znalazły się już tylko kadry z Rynku Podgórskiego,
oraz okolic Centrum JP II.

Stamtąd odwieźliśmy tylko gości z innych miast na Dworzec Główny Wschód i wróciliśmy na Zajezdnię Wola Duchacka.

Dziękuję KKMK za zorganizowanie tak świetnej imprezy z wieloma fotostopami, oraz uczestnikom za miłe rozmowy na temat komunikacji i nie tylko.

Daniel Skrodzki